tendencje konstruktywne i destruktywne w ujęciu Ericha Fromma, Erich Fromm

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Studia z psychologii w KUL. Tom 13
red.: P. Francuz, W. Otrbski
Lublin: Wyd. KUL 2006, s. 11-33
Maria Gałkowska-Jakubik
Katedra Psychologii Klinicznej Dorosłych
Instytut Psychologii KUL
TENDENCJE KONSTRUKTYWNE I DESTRUKTYWNE
W UJCIU ERICHA FROMMA
Celem artykułu jest próba empirycznej weryfikacji pogl/dów Ericha
Fromma dotycz/cych konstruktywnych i destruktywnych czynników psychiki
ludzkiej. Fromm nazywa je syndromem „wzrostu” i syndromem „rozpadu”
przypisuj/c im zasadnicze znaczenie w rozwoju człowieka. Teoria ta nie
została potwierdzona badaniami, cho4 sam Fromm sugerował ich przeprowa-
dzenie.
1. Syndrom „wzrostu” i „rozpadu”
według Ericha Fromma
Na syndrom „rozpadu” według Fromma składaj/ si nekrofilia, czyli
miło64 do 6mierci, zniszczenia i przeszło6ci, narcyzm oraz symbioza. W
swych l7ejszych objawach nekrofilia, narcyzm i symbioza bardzo si od siebie
ró7ni/ i czsto osoba dotknita jedn/ z tych deformacji nie charakteryzuje si
innymi, ale im bardziej nasilone formy przybieraj/, tym cz6ciej ulegaj/
konwergencji i upodabniaj/ si do siebie. W niezło6liwych formach, nie
powoduj/ powa7nych zaburze8 zachowania, im bardziej jednak te tendencje
si nasilaj/ tym bardziej deformuj/ one ogl/d 6wiata i zachowanie jednostki
(Fromm 1996).
Na syndrom „wzrostu” składaj/ si nastpuj/ce elementy: biofilia,
czyli miło64 do 7ycia, miło64 bli<niego obcej natury oraz niezale7no64 i wol-
12 Maria Gałkowska-Jakubik
no64 rozumiana jako przeciwie8stwo wizi symbiotycznych. Termin „miło64
bli<niego obcej natury” wprowadził Erich Fromm. Rozumie on przez to obda-
rzanie miło6ci/ ludzi, z którymi człowiek nie identyfikuje si – obcych, czyli
nie bd/cych na przykład własn/ rodzin/, własnym dowódc/ itd. Podobnie jak
wszystkie elementy syndromu „rozpadu” równie7 składowe syndromu
„wzrostu”, gdy si nasilaj/ ulegaj/ konwergencji. Poni7ej zostan/ zaprezento-
wane kolejno wszystkie wy7ej wymienione elementy składowe syndromu
„wzrostu” i syndromu „rozpadu”.
Narcyzm vs miło01 bli3niego obcej natury
W pogl/dach Ericha Fromma pojcie narcyzmu znajduje szczególne
miejsce. Pisał on o nim w wielu dziełach, ale syntez swoich pogl/dów na te-
mat narcyzmu zawarł w pracy pod tytułem „Narcyzm jednostkowy i zbioro-
wy” (1988) oraz w ksi/7ce pt. „Serce człowieka” (1996), w której opisuje
i poszerza liczne w/tki tematyczne zawarte w innych dziełach, zajmuj/c si
przede wszystkim problemem destrukcyjno6ci i konstruktywno6ci człowieka,
czyli tematyk/ syndromu „wzrostu” i „rozpadu”.
Fromm zajmuje krytyczne stanowisko wobec pogl/dów Freuda (1994,
1995) na temat narcyzmu. Uwa7a on, 7e podstawowym błdem w tłumaczeniu
przez Freuda istoty narcyzmu jest przeciwstawienie miło6ci własnej wobec
miło6ci do innych ludzi. Fromm, podobnie jak Karen Horney (1993), uwa7a,
7e kocha4 innych ludzi potrafi tylko ta osoba, która prawdziwie kocha równie7
sam/ siebie. Równie7 podział narcyzmu dokonany przez Freuda, na narcyzm
pierwotny i wtórny, doczekał si krytyki ze strony Fromma. W opisie narcyz-
mu wtórnego le7y najwiksza ró7nica w przedstawianiu narcyzmu przez
Freuda i Fromma. Freud uwa7ał, 7e narcyzm wtórny, czyli narcyzm osób
dorosłych, polega na nadmiernej miło6ci własnej. Narcyzm wtórny, w rozu-
mieniu Fromma, to brak miło6ci własnej opartej na mocnych podstawach. Jest
zatem gwałtown/ obron/ przed utrat/ samoakceptacji. Nadmierne skoncentro-
wanie si na sobie jest wynikiem niewiary we własn/ warto64 i nie ma nic
wspólnego z miło6ci/ do samego siebie (Weisberg 1996).
Erich Fromm opisuj/c osob narcystyczn/ mówi przede wszystkim o
jej skoncentrowaniu si na sobie i braku autentycznego zainteresowania 6wia-
tem zewntrznym. Ta uporczywie demonstrowana koncentracja na sobie mo7e
dotyczy4 własnego ciała, wygl/du, urody, osi/gni4, cech osobowo6ci, zdro-
wia i wy7szo6ci moralnej. W kategoriach narcyzmu Fromm (1996) opisuje
zarówno wła6ciw/ hipochondri jak i hipochondri moraln/. Terminem tym
okre6la sytuacj osoby, która jest bardzo sumienna, zachowuje si w sposób
wysoce moralny, ale postpuje tak, poniewa7 koncentruje si na sobie, swoich
uczuciach i na opinii, jak/ maj/ o niej inni ludzie. Altruizm ludzi narcystycz-
Tendencje konstruktywne i destruktywne w uj&ciu Ericha Fromma 13
nych wynika nie z zainteresowania innymi osobami i współczucia, jakie ono
rodzi, lecz z tego, 7e bardzo lubi/ widzie4 siebie w takiej roli. Ich cnoty takie
jak uczynno64, skromno64, po6wicenie staj/ si obiektem czci. Osob tak/
mo7na pozna4 po emanuj/cych z niej oznakach samouwielbienia.
Fromm dzieli narcyzm na łagodny i zło6liwy. Narcyzm łagodny mo7e
by4 „pozytywn/ energi/ napdzaj/ca prac cie6li, naukowca, czy rolnika”
(Fromm 1988). Istot łagodnego narcyzmu stanowi fakt, 7e osoby posiadaj/ce
t cech osobowo6ci licz/ si z wymogami rzeczywisto6ci, które utrzymuj/
narcyzm w ryzach. W formie łagodnej narcyzm za swój przedmiot wybiera
co6, co wymaga od dotkni
tego nim człowieka pewnego wysiłku, co6, w co
musi wło7y4 pewn/ ilo64 pracy. Własne osi/gnicie równowa7one jest zatem
samym procesem pracy. Mo7na wic w ten sposób tłumaczy4 to, 7e wielu
narcystycznych ludzi obdarzonych jest du7ym stopniem kreatywno6ci. Kto6,
kto realizuje własne zamierzenia, nie mo7e nie dostrzega4 innych ludzi działa-
j/cych w tej samej bran7y nawet, je7eli uwa7a, 7e jego twórczo64 stoi na wy7-
szym poziomie. Działa w pewnej rzeczywisto6ci, któr/ musi szanowa4, je7eli
chce osi/gn/4 sukces. Narcyzm łagodny jest, wic regulowany poprzez stały
kontakt z rzeczywisto6ci/.
Istot/ narcyzmu zło6liwego jest zafałszowanie obrazu rzeczywisto6ci
i nieliczenie si z ni/. Przedmiotem narcyzmu nie jest tu co6, co osoba wyt-
warza, co robi, lecz co6, co posiada, na przykład urod, inteligencj, maj/tek,
przekonania. Brakuje tu elementu kreatywnego, który spotykamy w niezło6li-
wych formach narcyzmu. Zło6liwy narcyzm nie jest poddawany samoregulacji
poprzez kontakt z rzeczywisto6ci/. Komu6, kto niczego nie osi/gn/ł, niczego
nie zrobił i nie mo7e by4 dumny ze swojego dzieła, ani z wło7onego we8 wy-
siłku, bardzo trudno bdzie uzna4 osi/gnicia innych. Zamyka si wic w so-
bie, aby nie pozosta4 zranionym w swym dobrym mniemaniu na własny temat
(Fromm 1996).
Osoba narcystyczna charakteryzuje si du7ym samozadowoleniem
i bardzo mał/ odporno6ci/ na krytyk. Nawet wypowiadaj/c bardzo trywialne
zdania zachowuje si tak, jakby wypowiadała co6 niezmiernie wa7nego. Za-
zwyczaj nie słucha tego, co inni mówi/, i nie obchodzi jej to. Je7eli jest
sprytna i zale7y jej na opinii innych ludzi, próbuje zamaskowa4 swój ego-
centryzm przez zadawanie pyta8, cho4 zazwyczaj nie słucha odpowiedzi.
Wra7liwo64 na krytyk wyra7a odrzucaj/c j/, nie słysz/c krytycznych słów,
b/d< reaguj/c depresj/ lub gniewem. Czasami postawa narcystyczna ukry-
wana jest pod postaci/ fałszywej pokory i skromno6ci. Jednak niezale7nie od
zewntrznej formy, jak/ przybiera narcyzm, posiada on zawsze jedn/ cech
wspóln/; jest ni/ brak autentycznego zainteresowania 6wiatem zewntrznym
(Fromm 1988).
Normalny, łagodny narcyzm obecny jest w osobowo6ci niemal wszyst-
kich ludzi. W nasilonej wersji jest tendencj/, którego sił porówna4 mo7na
14 Maria Gałkowska-Jakubik
jedynie z popdem seksualnym oraz pragnieniem zachowania 7ycia. Według
Fromma czsto nawet przewy7sza sw/ sił/ obydwa te popdy. Posiadaj/c,
zatem tak wielk/ sił musi, pełni4 bardzo wa7n/ rol równie7 biologiczn/.
Fromm uwa7a, 7e energia psychofizyczna zawarta w miło6ci własnej jest
niezbdna człowiekowi do prze7ycia w 6wiecie. Z tego punktu widzenia
narcyzm jest niezbdny do przetrwania gatunku. Zwierz ma rozwinit/ cał/
sie4 instynktów, które pomagaj/ mu zachowa4 7ycie i przedłu7y4 gatunek. „U
człowieka aparat instynktowy utracił wiksz/ cz64 swojej skuteczno6ci,
przeto narcyzm pełni u niego funkcj pod ka7dym wzgldem kapitaln/”
(Fromm 1996, s. 69).
Zastanawiaj/c si nad zło6liwymi formami narcyzmu nie mo7na
oprze4 si wra7eniu, 7e wyrabia on w człowieku postawy aspołeczne, a dopro-
wadzony do ekstremum staje si powa7n/ przeszkod/ w realizacji dojrzałych
form 7ycia społecznego. Dochodzimy tu do paradoksalnego wniosku, 7e nar-
cyzm w zale7no6ci od jego formy i nasilenia jest niezbdny do rozwoju
jednostki i zachowania gatunku, a jednocze6nie mo7e by4 ich zagro7eniem.
Najbardziej niebezpiecznym efektem zło6liwej formy narcyzmu jest,
według Fromma, deformacja racjonalnego s/du. Przedmiot przywi/zania nar-
cystycznego jest lepszy, pikniejszy, m/drzejszy, ogólnie mówi/c bardziej
warto6ciowy, nie na podstawie obiektywnego s/du, lecz dlatego, 7e nale7y do
niego samego. Os/d osoby narcystycznej w tej formie jest skrajnie stronniczy
i nieobiektywny. Przypisuje ona sobie oraz ludziom, opiniom i wszystkim rze-
czom, z którymi si identyfikuje, du7o wy7sz/ warto64 ni7 innym ludziom i
ich wytworom. Rzeczy, które s/ mu obce, czyli nale7/ do zbioru „nie-Ja” s/
bez warto6ci, moralnie złe, a nawet zagra7aj/ce. Zazwyczaj osoba taka jest
przekonana, 7e jej os/d jest obiektywny, oparty na racjonalnych przesłankach
i nie przyjmuje do wiadomo6ci informacji mog/cych sta4 w sprzeczno6ci z jej
przekonaniami. Jest na ogół pozbawiona poczucia humoru, co dodatkowo
pogł
bia deformacje jej ocen.
Celem rozwoju człowieka jest przełamanie tego sposobu oddziaływa-
nia na rzeczywisto64. Prawdziwie szcz6liwy człowiek, który równie7 mo7e
da4 szcz6cie innym, to człowiek czuj/cy miło64 do ludzi i przedmiotów,
ogólnie rzecz ujmuj/c, do całego 6wiata, którego nie uwa7a za swoj/
własno64. Tylko taka miło64 mo7e by4 elementem dojrzałej osobowo6ci, nas-
tawionej na rozwój. Dojrzała miło64, która potrafi za swój obiekt obra4 te
elementy otaczaj/cej nas rzeczywisto6ci, których nie uwa7amy za „swoje” w
poł/czeniu z pragnieniem niezale7no6ci i miło6ci/ 7ycia, staje si cz6ci/ skła-
dow/ syndromu „wzrostu”.
Tendencje konstruktywne i destruktywne w uj&ciu Ericha Fromma 15
Symbioza vs niezale5no01 i wolno01
Wprowadzone przez Fromma okre6lenie „psychiczna wi< symbio-
tyczna” oznacza stan dwóch osób 7yj/cych kosztem siebie, podobnie jak
dziecko w łonie matki 7yje jej kosztem (Fromm 1996). Fromm zauwa7a jed-
nak, 7e nie tylko bezradne, malutkie niemowl pragnie poczucia bezpiecze8-
stwa. Równie7 dorosły człowiek czsto czuj si bezradny wobec otaczaj/ce-
go go 6wiata. Zdaje sobie spraw, 7e otaczaj/ go siły i uwarunkowania, nad
którymi nie mo7e roztoczy4 kontroli. W takiej sytuacji pragnie on mocy, która
mogłaby mu zapewni4 poczucie bezpiecze8stwa, opiek
i miło64. Pragnie
„matki na całe 7ycie” (Fromm 1996). Symbiotyczne przywi/zanie do matki
ma swoj/ genez nie tylko w miło6ci do matki, ale równie7 w lku przed ni/.
Strach przed matk/ jest konsekwencj/ braku autonomii i zaufania jednostki do
samego siebie, do własnej siły i sprawczo6ci. Matka staje si bogiem, od
którego zale7y subiektywne by4, albo nie by4, jednostki. To podwójne
wi/zanie dziecka z matk/ lub jej ekwiwalentem oparte z jednej strony na
miło6ci i przywi/zaniu, a z drugiej na lku, staje si bardzo silnym wi/zaniem
ograniczaj/cym rozwój jednostki. Zerwanie takiej podwójnej liny jest bardzo
trudne (Fromm 1996).
Symbioza nazywana inaczej przez Fromma „kazirodcz/ fiksacj/” jest
jednym z podstawowych czynników hamuj/cym wzrost jednostki jako osoby.
Punktem wyj6cia tego okre6lenia w teorii Fromma jest jedno z wa7niejszych
poj4 Freuda – pojcie kazirodczej fiksacji wobec matki. Fromm uwa7ał
jednak, 7e pojcie to nale7y rozszerzy4. Fiksacja o tej samej etymologii mo7e
dotyczy4 zarówno matki jak i jej ekwiwalentów – zarówno innej osoby, jak
i grupy osób. Do ekwiwalentów osoby matki zaliczał Fromm: rodzin, klan,
ras
naród, a nawet parti
lub inn/ organizacj
umo7liwiaj/ca identyfikacj
.
Szerokiego porównania pogl/dów Freuda i Fromma na temat fiksacji do matki
dokonał Romano Biancoli (1998); zauwa7ył on potrzeb rozszerzenia pogl/-
dów Freuda na temat symbiozy o osoby matkuj/ce, w taki sposób, w jaki
rozumiał to Fromm.
„Dla jednostki, która 7yje w symbiozie z inn/ osob/ jest rzecz/
niezmiernie trudn/, wrcz niemo7liw/ przeprowadzenie linii demarkacyjnej
pomidzy sob/, a osob/, z któr/ jest zwi/zana. Czuje si ona jedni/ z t/ drug/
osob/, jej cz6ci/, jest ni/ przesycona. Im bardziej ekstremalna jest forma
symbiozy, tym mniej mo7liwe jest u6wiadomienie sobie, i7 ta druga osoba jest
odrbn/, samodzieln/ jednostk/” (Fromm 1996, s. 102). Z tego powodu,
czasami trudno jest mówi4 o dwóch lub wicej symbiotycznych osobach, o ich
wzajemnej relacji, poniewa7 samo pojcie zale7no6ci lub niezale7no6ci,
zakłada istnienie co najmniej dwóch samodzielnych jednostek.
Orientacja symbiotyczna – podobnie jak inne elementy syndromu
„rozpadu”: nekrofilia, a zwłaszcza narcyzm – w swej nasilonej formie wcho-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • shinnobi.opx.pl