tester pilotów,

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Tester pilotów zdalnego sterowania
Do czego to służy?
Niejeden z czytelników EdW popro−
szony był o sprawdzenie lub naprawę pi−
lota zdalnego sterowania od telewizora,
wideo czy innego sprzętu. Nic dziwnego,
bo uszkodzenia pilotów czy to wskutek
upadku, czy wskutek częstego używania
i naturalnego zużycia zdarzają się często.
Do dokładnego testowania pilotów
pracujących w kodzie RC5 można wyko−
rzystać układ SAA3048, zaprezentowany
w jednym z wcześniejszych numerów
EdW. Jednak kostka SAA3048 jest sto−
sunkowo droga, a poza tym nie wszyst−
kie piloty pracują w kodzie RC5.
Dlatego celowe jest wykonanie pros−
tego testera, nadającego się do spraw−
dzania wszystkich pilotów wykorzystują−
cych promieniowanie podczerwone.
W artykule opisano taki właśnie układ.
2186
wość tych impulsów leży w zakresie
częstotliwości słyszalnych.
Przy odrobinie wprawy, po „odsłucha−
niu” kilku czy lepiej kilkunastu sprawnych
pilotów od sprzętu różnego typu i róż−
nych firm, można zapoznać się z rytmem
impulsów charakterystycznym dla po−
szczególnych firm i systemów. Potem
łatwo można określić rodzaj uszkodzenia
pilota na podstawie dźwięków, jakie wy−
daje tester oświetlony pilotem. Na przy−
kład dość często zdarza się, że element
wyznaczający częstotliwość pilota (naj−
częściej jest to rezonator ceramiczny) zo−
staje częściowo uszkodzony podczas
upadku i zmienia się częstotliwość pracy.
Pilot wydaje się sprawny, bo nadaje im−
pulsy, ale zarówno częstotliwość nośna,
jak i impulsy mają inne częstotliwości
i czasy. Właśnie porównanie metodą na
słuch terkotu pilota uszkodzonego, z ter−
kotem sprawnego pilota podobnego ty−
pu, pozwala w prosty sposób określić
przyczynę niesprawności.
Brak jakiegokolwiek dźwięku wskazu−
je na uszkodzenie diody nadawczej, brak
zasilania, itp.
Brak sygnału przy naciskaniu niektó−
rych klawiszy wskazuje na niesprawność
klawiatury (wytarcie lub zabrudzenie).
Jak z tego widać, tester akustyczny
pracujący na omówionej zasadzie znako−
micie przyda się do wstępnej lokalizacji
uszkodzenia.
Schemat ideowy układu pokazano na
rysunku 1. Elementem odbiorczym jest fo−
Jak to działa?
Pilot wysyła do odbiornika promienio−
wanie podczerwone w postaci paczek
impulsów. Zasadą jest, że wykorzystuje
się częstotliwość nośną w zakresie
20...60kHz. Najczęściej jest to częstotli−
wość 36kHz i wtedy do odbioru zakodo−
wanych impulsów można wykorzystać
dobrze znany układ TFMS5360 lub
SFH506−36 (opisany w poprzednich nu−
merach EdW). Niestety, częstotliwość
nośna pilota może być inna niż 36kHz,
dlatego w uniwersalnym testerze nie
można wykorzystać takiego układu. Nale−
ży zastosować sposób, który pracowałby
przy dowolnej częstotliwości nośnej.
Częstotliwość nośna
nie niesie informacji. Infor−
macja dla odbiornika jest
zakodowana w postaci im−
pulsów i przerw o długoś−
ci rzędu milisekund. Aby
skonstruować prosty i fun−
kcjonalny układ testera,
należy wykonać układ uni−
wersalnego odbiornika
podczerwieni i w jakiś
sposób wydzielić te impul−
sy i przerwy, a potem...
podać je na diodę LED
oraz przetwornik akus−
tyczny (głośnik). Wtedy
miganie diody LED
i dźwięk (terkot) w głośni−
ku będzie odpowiadał sek−
wencji impulsów kodo−
wych. Jest to jak najbar−
dziej celowe, bo częstotli−
Rys.. 1.. Schemat iideowy
E
LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 3/98
53
todioda D1. Można tu zastosować dowol−
ną fotodiodę, ale lepiej użyć fotodiody
z czarnym filtrem (w czarnej obudowie),
nie przepuszczającym światła widzialne−
go, tylko podczerwień. Taka czarna obudo−
wa, przepuszczalna tylko dla promienio−
wania podczerwonego, często wprowa−
dza w błąd początkujących. Bez obaw, to
czarne tworzywo przepuszcza podczer−
wień – należy tylko sprawdzić, która stro−
na jest stroną czynną, bo element reaguje
tylko na promieniowanie z jednej strony.
Gdy promieniowanie pilota padnie na
fotodiodę, wytworzy w niej impulsy prą−
du. Impulsy te spowodują wystąpienie
czegoś w rodzaju grzebienia impulsów na
rezystorze R1. Napięcie zmienne z rezys−
tora R1 podawane jest na bazę tranzysto−
ra T1. Warunki pracy tego tranzystora
ustalają rezystor R2 i dioda D2. Po
wzmocnieniu sygnał występuje na rezys−
torze R3. W zasadzie byłyby to paczki im−
pulsów o częstotliwości nośnej. Dzięki
obecności kondensatora C2 następuje
uśrednienie przebiegu i praktyczne wyeli−
minowanie częstotliwości nośnej. Na ko−
lektorze tranzystora T1 występują więc
przebiegi odpowiadające impulsom
i przerwom sterującym o czasach trwania
rzędu milisekund. Obwód R4, C4, R5, C3
dodatkowo filtruje i kształtuje te impulsy.
Po ukształtowaniu podawane są one
przez rezystor R6 na modyfikowany układ
Darlingtona T2, T3.
Obciążeniem jest przetwornik piezo
Y1 oraz dioda LED D3 włączona przez re−
zystor szeregowy R7.
W pierwotnej wersji planowano użyć
głośnika włączonego w szereg z rezysto−
rem R7 i diodą D3. Próby przeprowadzo−
ne z głośnikiem o oporności 8
chce go zastosować, porównując sygnał
z przetwornika Y1 w obecności i bez kon−
densatora C5.
Wykaz ellementów
(opcjja 60Hz)
Rezystory
R1: 4,7k
Montaż i uruchomienie
Fotografia wstępna pokazuje model
zmontowany w ciągu kilkunastu minut na
kawałku płytki uniwersalnej PU−02. Wielu
czytelników skorzysta z tej możliwości.
Inni skorzystają z płytki drukowanej,
dostępnej w ofercie handlowej AVT.
Układ testera można zmontować na
płytce pokazanej na rysunku 2. Montaż
jest klasyczny, nie sprawi kłopotów.

R4−R6: 100k

Kondensatory
C1,C3: 100nF
C2: 4,7nF
C4: 2,2nF
C5: 2,2µF/16V elektrolityczny
C6: 100µF/16V elektrolityczny
Półłprzewodniikii
D1: fotodioda np. BPW84, BPYP46
D2: 1N4148
D3: LED 3 lub 5mm ziel.
T1,T3: BC548B
T2: BC558B
Pozostałłe
Y1: piezo z generatorem
S1: wyłącznik
złączka do baterii 9V6F22
Rys.. 2.. Schemat montażowy
pilot powinien znajdować się w odległoś−
ci około 5 centymetrów od fotodiody.
Niesprawność można określić na pod−
stawie dźwięku przetwornika Y1 i miga−
nia diody D2, kierując się podanymi
wcześniej wskazówkami.
Jedynym problemem może być włączenie
diody D1. Diody takie mają różne wypro−
wadzenia, ale nie trzeba niczego szukać
w katalogu. Jak widać, dioda włączona
jest w kierunku zapo−
rowym. To znaczy, że
w spoczynku nie powi−
nien przez nią płynąć
prąd i napięcie na re−
zystorze R1 powinno
być równe zeru. Jeśli
na rezystorze R1 na−
pięcie wynosi kilka
woltów, dioda jest
włączona odwrotnie.
Układ nie wymaga
uruchamiania i zbudo−
wany ze sprawnych
elementów od razu
powinien pracować
poprawnie.
Należy zwrócić uwa−
gę, że celowo zasto−
sowano rezystor R1
o stosunkowo małej
wartości, obniżając
tym samym czułość
testera. Eliminuje to
wrażliwość na obce
sygnały, na przykład
promieniowanie pod−
czerwone słońca czy
żarówek. Ze względu
na niewielką czułość,
podczas sprawdzania
Piiotr Góreckii
Zbiigniiew Orłłowskii
pokazały,
że siła dźwięku jest zbyt mała i dla jej
zwiększenia należałoby zmniejszyć war−
tość R7, ale to wiązałoby się ze znacz−
nym wzrostem poboru prądu, niedopusz−
czalnym dla urządzenia zasilanego z małej
9−woltowej baterii. Można wprawdzie
w miejsce rezystora R7 włączyć np. słu−
chawkę telefoniczną o oporności
200...300
(i nie stosować C5 i Y1), ale
nie każdy ma dostęp do takiej słuchawki.
Dlatego po próbach ostatecznie zdecydo−
wano się na użycie powszechnie dostęp−
nego elementu – przetwornika piezo. Na−
leży zwrócić uwagę, że zastosowano tu
przetwornik z generatorem, co wnikli−
wym czytelnikom może się wydać co naj−
mniej dziwne. Wypróbowano działanie
układu z kondensatorami C5 o różnej
wartości. Kondensator C5 nie może być
zbyt duży. Wartość 4,7µF wydaje się
maksymalna. Układ dobrze pracuje rów−
nież bez tego konden−
satora. Użytkownik
testera sam powinien
zdecydować, czy ze−
Kompllet podzespołłów z płłytką jjest
dostępny w siiecii handllowejj AVT jjako
„kiit szkollny” AVT−2186.
54
E
LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 3/98
R2: 1M

R3: 22k
R7: 200
Zabezpieczenie głośnika
wysokotonowego
Do czego to służy?
Urządzenie, zgodnie ze swą nazwą
służy do zabezpieczenia głośnika wyso−
kotonowego w zestawie głośnikowym
zwanym też kolumną.
Dlaczego jest to potrzebne?
Nie wszyscy wiedzą, że głośniki wyso−
kotonowe, mające w oznaczeniu podaną
moc, na przykład 80W, wcale nie są przy−
stosowane do obciążenia ciągłą mocą
równą 80W. Owe 80W to moc zestawu
głośnikowego, do którego taki głośnik
może być zastosowany. Całkowita moc
dostarczona do zestawu (80W) zostaje
rozdzielona pomiędzy głośniki zamonto−
wane w tym zestawie. Niezależnie od te−
go, czy zestaw jest dwu− czy trzydrożny,
głośnik wysokotonowy przetwarza tylko
składowe o częstotliwościach rzędu kilku
kiloherców i wyższych.
Od dawna wiadomo, że największa
część energii sygnałów muzycznych za−
warta jest w najniższym zakresie częstot−
liwości, poniżej 1000Hz. Składowe wyso−
kotonowe mają moc jedynie kilku pro−
cent ogólnej mocy.
Biorąc to pod uwagę, producenci głoś−
ników budowali głośniki wysokotonowe
o stosunkowo niewielkiej mocy, i ozna−
czali je mocą znacznie większą – podawa−
li moc całego zestawu.
Nieświadomy tego amator, który skoń−
czył właśnie budowę wzmacniacza o mo−
cy wyjściowej powiedzmy 50W, podłą−
czał takie 80−watowe kolumny do tego
wzmacniacza i testował całość podając
na wejście wzmacniacza silny sygnał si−
nusoidalny o częstotliwości 20Hz...20kHz
z przestrajanego generatora. Taka proce−
dura nazywana jest „przegwizdaniem
wzmacniacza”.
Najczęściej ubocznym efektem takie−
go przegwizdania były uszkodzone głoś−
niki wysokotonowe, a nierzadko zdarzało
się, że także głośniki średniotonowe
wręcz wypluły swe membrany.
Oczywiście przyczyną było podanie
na głośniki średnio− i wysokotonowe
sygnału wzmacniacza pracującego z peł−
ną mocą.
Nie zawsze przyczyną uszkodzenia
głośników wysokotonowych jest tak
wielka bezmyślność właściciela.
Uszkodzenia dość często zdarzają się
także w sytuacjach, gdy wzmacniacz lub
przedwzmacniacz wzbudzi się na wyso−
kich, akustycznych lub ponadakustycz−
nych częstotliwościach.
2183
Jeszcze inną możliwą przyczyną
uszkodzeń jest „elektronizacja muzyki”.
Podane wcześniej proporcje rozdziału
mocy na poszczególne pasma częstotli−
wości są właściwe dla naturalnych źró−
deł dźwięku. Inaczej jest z muzyką eks−
perymentalną i elektroniczną. W tym
wypadku sztucznie wytwarzane prze−
biegi mogą mieć niespodziewanie dużą
energię także w zakresie wysokich
częstotliwości. Dla głośników wysoko−
tonowych może to być wyzwanie
ponad siły.
Wszystkie podane przyczyny uzasad−
niają celowość stosowania zabezpiecze−
nia głośnika wysokotonowego w zesta−
wie głośnikowym lub estradowym.
Najprostszym stosowanym w prak−
tyce sposobem zabezpieczenia jest
włączenie w szereg z głośnikiem wy−
sokotonowym odpowiednio dobra−
nej... żarówki. Zwykle jest to żarówka
samochodowa 12V...24 o mocy zależ−
nej od mocy głośnika. Taki sposób
opiera się na wzroście rezystancji ża−
rówki wraz ze wzrostem temperatury
włókna. Jak wiadomo, rezystancja
włókna w stanie zimnym jest kilkakrot−
nie mniejsza niż w stanie gorącym
przy nominalnym napięciu.
Sposób z żarówką jest prosty, ale op−
rócz niekorzystnego wpływu na odtwa−
rzanie wysokich częstotliwości nie za−
pewnia skutecznej ochrony. Autorzy arty−
kułu mieli okazję niejednokrotnie się
o tym przekonać.
Skuteczniejszą ochronę zapewniają
układy elektroniczne. Jeden z nich jest
opisany w tym artykule.
Jak to działa?
Schemat ideowy układu zabezpiecza−
jącego pokazano na rysunku 1. Punkty
A i B dołączone są wprost do zacisków
głośnika wysokotonowego Mostek dio−
dowy D5...D8 prostuje sygnał, gwarantu−
jąc, że zabezpieczenie będzie skuteczne
zarówno w przypadku przebiegów dodat−
nich, jak i ujemnych.
Należy zauważyć, że za mostkiem
prostowniczym nie ma kondensatora filt−
rującego, a więc dalsza część układu jest
zasilana napięciem tętniącym.
Głównym elementem zabezpieczają−
cym jest tranzystor mocy T3. Jeśli prze−
bieg na głośniku ma zbyt dużą, grożącą
uszkodzeniem wartość, wtedy otwiera
się tranzystor T3 i przejmuje część prądu,
nie dopuszczając do nadmiernego wzros−
tu napięcia na głośniku. W sumie cały
układ zabezpieczenia zachowuje się jak
dioda Zenera dużej mocy. Diodę Zenera
mocy można zrealizować przy użyciu ja−
kiejkolwiek diody Zenera i tranzystora
mocy. Prezentowany układ ma dodatko−
we cechy poprawiające jego walory.
Przede wszystkim dzięki zastosowa−
niu potencjometru montażowego PR1
możliwe jest dobranie potrzebnych na−
pięć zadziałania ograniczenia.
Właśnie napięć, a nie napięcia – układ
ma bowiem dwa obwody ograniczania.
Pierwszy obwód zawiera obwód
uśredniający R2, C1, R3. Chodzi o to, by
układ monitorował średnie napięcie,
a tym samym średnią moc głośnika. Jeś−
li w sygnale pojawią się na chwilę moc−
niejsze składowe, to układ nie zareaguje
i przepuści je do głośnika.
E
LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 3/98
55
Rys.. 1.. Schemat iideowy
Jeśli jednak miałyby się pojawić bar−
dzo duże sygnały, to wtedy zareaguje
drugi obwód z diodą D9 i rezystorem R4.
Tu nie ma żadnego opóźnienia i uśrednia−
nia i układ natychmiast obcina bardzo du−
że sygnały.
W praktyce zazwyczaj wystarczy za−
stosować obwód uśredniający, a z uwagi
na małą stałą czasową uśredniania (rzędu
200 milisekund) obwód z diodą D9 nie
jest konieczny.
W układzie celowo zastosowano sta−
ły, a nie elektrolityczny kondensator C1.
Zastosowanie aluminiowego kondensa−
tora elektrolitycznego jest ryzykowne,
bowiem układ będzie działał sporadycz−
nie i kondensator taki będzie rozformo−
wany. Potem, gdy układ powinien za−
działać, duży prąd upływu takiego roz−
formowanego kondensatora uniemożli−
wi prawidłową pracę.
Kondensator C1 powinien być kon−
densatorem stałym, ceramicznym lub fo−
liowym. Wartość 1µF przyjęto ze wzglę−
dów praktycznych – kondensatory stałe
o większej pojemności są zdecydowanie
mniej popularne.
Jeśli ktoś chce zmienić wartość stałej
czasowej, może śmiało zmieniać wartość
rezystorów R2 i R3 w zakresie
22k
Oczywiście dziurawienie obudowy to
ostateczność, która może zmienić właści−
wości akustyczne kolumny.
Jeśli ktoś nie będzie stosował ele−
mentów sygnalizacyjnych, może też spo−
kojnie zamiast diod D2 – D4 wlutować
zwory.
.
W układzie dodatkowo przewidziano
sygnalizację świetlną za pomocą czerwo−
nej diody D1 oraz akustyczną za pomocą
brzęczyka piezo Y1. Właśnie ze względu
na sygnalizację wprowadzono diody pros−
townicze D2...D4. Nie są one potrzebne
do pracy głównego układu ogranicznika,
a jedynie wykorzystuje się spadek napię−
cia na nich (około 2,1V) do zasilania syg−
nalizatora piezo i diody LED. Ze względu
na małe napięcie na diodach konieczne
jest zastosowanie sygnalizatora piezo na
napięcie 1,5V, a nie typowego sygnaliza−
tora na 12V typu PCA−06. Sygnalizatory
na tak małe napięcie są bez trudu dostęp−
ne w handlu.
Sens stosowania sygnalizacji dźwięko−
wej w zestawie głośnikowym jest dysku−
syjny, ale próby przeprowadzone przez
Autorów wykazały, że przy zastosowaniu
kondensatora C2 o pojemności co naj−
mniej 100µF, sygnał brzęczyka jest za−
uważalny.
Niewątpliwie bardziej sensowna jest
sygnalizacja świetlna, choć i tu można
dyskutować, jak wyprowadzić na ze−
wnątrz kolumny przewody do tej diody.
Montaż i uruchomienie
Układ można zmontować na małej
płytce drukowanej, pokazanej na rysun−
ku 2. Montaż układu nie sprawi nikomu
trudności – nie zawiera on żadnych
szczególnie wrażliwych elementów. Naj−
pierw należy wlutować jedyną zworę, po−
tem wszystkie elementy. Kolejność mon−
tażu nie ma znaczenia.
Wykaz ellementów
Rezystory
R1,R6: 10k
R4: 47k
miniaturowy
Kondensatory
C1: 1µF stały
C2: 100µF/16V elektrolityczny
Półłprzewodniikii
D1: LED 5mm czerw.
D2−D4: dioda 2A np. 1N5401
D5−D8: dioda 1A np. 1N4001
D9: dioda Zenera 6,2V
T1,T2: tranzystor NPN, np. BC548B
T3: tranzystor NPN mocy, np. BD282
Y1: PIEZO 1,5V
Uwaga!
Elementy D9, R4, Y1, C2 i żarówka nie
wchodzą w skład zestawu AVT−2183B.
Rys.. 2.. Schemat montażowy
Po zmontowaniu układu, należy usta−
wić próg zadziałania.
W zasadzie należałoby zrobić to w wa−
runkach naturalnych, ale w praktyce wy−
starczy dużo prostszy sposób z wyko−
rzystaniem zasilacza prądu stałego o re−
gulowanym napięciu wyjściowym.
Ciąg dalszy na str. 59
56
E
LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 3/98
...2,2M

R2,R3: 220k
R5: 39

PR1: 10k
 Moduł miliwoltomierza do zasilaczy
Do czego to służy?
A po jakiego diabła nam nowy moduł
miliwoltomierza? Mamy przecież już je−
den, zbudowany z wykorzystaniem wy−
świetlaczy LED (AVT2004) i drugi, opisa−
ny w Młodym Techniku: z wyświetla−
czem LCD. Przecież nadają się one ideal−
nie do monitorowania napięcia zasilania
dowolnego zasilacza, więc po co mamy
budować jeszcze jeden miliwoltomierz?
Tylko że właśnie nie za bardzo nadają się
one do wbudowania w typowy zasilacz
laboratoryjny. Obydwa wymienione mo−
duły zbudowane są z wykorzystaniem po−
pularnej ICL7107 i wyświetlają wynik po−
miaru na wyświetlaczu 3,5−cyfrowych.
A zatem w zależności od wersji wykona−
nia i stosowanego dzielnika napięcia za−
kres pomiarowy tych miliwoltomierzy
może wynosić: 0...1,999V, 0...19,99,
0...199,9V itd. Typowy zasilacz warszta−
towy dostarcza najczęściej napięć z za−
kresu od 1...2V do kilkudziesięciu wol−
tów. Tak więc zakres pomiarowy
0...19,99V będzie dla takiego zasilacza
zdecydowanie za mały, a 0...199,9V – za
duży. Oczywiście, można zastosować
przełącznik zakresów, ale takie rozwiąza−
nie niepotrzebnie komplikuje konstrukcję
zasilacza.
Do niedawna w ofercie kitów AVT zna−
jdował się miernik rzeczywiście idealnie
nadający się do monitorowania napięcia
wyjściowego zasilaczy warsztatowych.
Miał on zakres 0...99,9V, co w większoś−
ci przypadków zaspokajało potrzeby kon−
struktorów. Niestety, kit ten nie jest już
produkowany, ponieważ sercem układu
był scalony przetwornik analogowo−cyfro−
wy typu C520 produkcji byłego NRD, któ−
ry obecnie jest praktycznie niemożliwy
do nabycia. Autor przejrzał wszystkie do−
stępne katalogi w nadziei znalezienia ja−
kiegoś taniego zamiennika, ale niestety
bez rezultatu. Ze względu na przygotowy−
wany w Pracowni Konstrukcyjnej AVT no−
wy model zasilacza, zbudowanie proste−
go i taniego modułu pomiarowego dedy−
kowanego specjalnie do zasilaczy labora−
toryjnych stało się palącą koniecznością.
Wspomniany zasilacz będzie w wersji
podstawowej wyposażony w cztery wol−
tomierze, a w wersji rozwojowej aż
w osiem modułów pomiarowych! Zasto−
sowanie dość dużych i kosztownych
układów AVT−2004 w drastyczny sposób
zwiększyłoby wymiary płyty czołowej za−
silacza oraz niezbyt korzystnie wpłynęło−
by na koszt jego wykonania. Tak więc au−
2270
tor zdecydował się wykonać jeszcze je−
den moduł pomiarowy wykorzystujący
ICL7107! Tak, ta kostka rzeczywiście jest
„nieśmiertelna” i bardzo trudna do zastą−
pienia!
Jakie występują różnice pomiędzy
modułem AVT−2004 i obecnie propono−
wanym woltomierzem AVT−2270? Po
pierwsze „amputowana” została pierw−
sza, najbardziej znacząca cyfra, co umoż−
liwia zbudowanie miernika o zakresie
0...99,9, czyli właśnie idealnie nadające−
go się do monitorowania napięcia wy−
jściowego zasilacza warsztatowego. Po
drugie, w celu zmniejszenia gabarytów
układu i kosztów wykonania cały układ
został „upakowany” na jednej, dwustron−
nej płytce drukowanej o wymiarach
znacznie mniejszych od płytek modułu
AVT−2004. Wyjątkowo gęste rozmiesz−
czenie elementów zostało wprawdzie
okupione dość trudnym montażem ukła−
du, ale nie z takimi problemami radzili już
sobie czytelnicy EdW!
nietypowe rozwiązanie problemu zasila−
nia układu napięciem ujemnym. Jak wia−
domo, ICL7107 potrzebuje „do życia”
dwóch napięć +5VDC i −3,3 5VDC. Naj−
częściej napięcie ujemne uzyskuje się
z wyjścia przetwornicy zbudowanej na
kilku inwerterach TTL i sterowanej z jed−
nego z wyjść układu ICL7107. My zasto−
sowaliśmy rozwiązanie bardziej nowo−
czesne i oszczędne: dodatkowy układ
scalonej przetwornicy +5VDC – −5VDC,
ICL7660. Jest to bardzo interesująca kos−
tka redukująca do minimum kłopoty zwią−
zane z koniecznością uzyskiwania napięć
ujemnych w układzie zasilanym pojedyn−
czym napięciem 5V. Do działania potrze−
buje ona zaledwie jednego elementu ze−
wnętrznego – kondensatora elektrolitycz−
nego o pojemności 10µF, w naszym ukła−
dzie C2. Na wyjściu OUT ICL7660 otrzy−
mujemy napięcie −5VDC, dość dobrze
stabilizowane, które następnie doprowa−
dzone zostaje do wejścia V− IC1. W na−
szej konstrukcji niezwykle istotny jest
fakt, że struktura układu ICL7660 została
umieszczona w obudowie typu DIL8, co
w porównaniu z typowymi rozwiązaniami
z inwerterami pozwoliło na znaczną
oszczędność miejsca na płytce obwodu
drukowanego.
Jak to działa?
Schemat elektryczny proponowanego
układu przedstawiony został na rysunku 1.
sercem układu jest, oczywiście „ajsielka”
– ICL7107. Nie obawiajcie się, drodzy czy−
telnicy, autor nie ma najmniejszego zamia−
ru po raz kolejny opisywać zasady działa−
nia tej popularnej kostki. Wystarczy
stwierdzić, że ICL7107 pracuje w typowej
dla siebie i wielokrotnie omawianej aplika−
cji. Wszystkich, którzy chcą dowiedzieć
się czegoś więcej o działaniu tego legen−
darnego już układu odsyłamy do lektury
EdW oraz do biuletynu USKA. Jedyną róż−
nicą pomiędzy naszym układem a typową
aplikacją fabryczną jest rezygnacja z wy−
świetlania pierwszej cyfry.
Kolejnym odstępstwem od powszech−
nie znanych aplikacji ICL7107 jest nieco
Montaż i uruchomienie
Na rysunku 2 pokazana została mozai−
ka ścieżek płytki obwodu drukowanego
wykonanego na laminacie dwustronnym
z metalizacją oraz rozmieszczenie ele−
mentów na tej płytce. W tym momenciie
autor zwraca siię do czytellniików z prośbą:
zaniim cokollwiiek wllutujjeciie w płłytkę
przeczytajjciie uważniie i do końca opiis
montażu ukłładu. Jest on niieco niietypowy
ii jjedyniie przestrzeganiie włłaściiwejj kollejj−
nościi lutowaniia podzespołłów może za−
gwarantować sukces! Już na początku
E
LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 3/98
57
[ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • shinnobi.opx.pl